
Od momentu premiery Opla Combo aktualnej generacji minęło już pięć lat. Najwyższa zatem pora na debiut odświeżonej wersji modelowej, która wyróżnia się stylistyką przedniego pasa à la Corsa, Mokka czy Astra.
Poliftingowa wersja Opla Combo zwraca uwagę układem graficznym maski i zwiększonym zasięgiem w trybie elektrycznym. Dzięki osłonie chłodnicy zaprojektowanej w stylu „Vizor” najmniejszy z modeli dostawczych niemieckiej marki wygląda świeżo i nowocześnie, a do kabiny trafił system infotainment wykorzystujący 10-calowy ekran dotykowy oraz mający taką samą przekątną panel cyfrowych zegarów.
Źródło: OpelOprócz funkcji Car Play i Android Auto przewidziano na liście wyposażenia stację dokującą na smartfona. Po sparowaniu za pośrednictwem odpowiedniej aplikacji telefon użytkownika staje się centrum sterowania pokładowym systemem informacyjno-rozrywkowym oraz przyciskami na kierownicy.
Źródło: OpelKlienci będą mogli wybierać spośród wersji dysponujących silnikami benzynowymi lub wysokoprężnymi. Nie zabraknie też konfiguracji z napędem elektrycznym. Ta ostatnia, dzięki wysiłkom konstruktorów Grupy Stellantis, zyskała 50 kilometrów zasięgu. Może zatem pokonać na jednym ładowaniu maksymalnie nawet 330 kilometrów. Z wcześniejszej wersji zachowano akumulator trakcyjny o pojemności 50 kWh oraz jednostkę o mocy 100 kW (w przeliczeniu to 136 KM). „Tankowanie” odbywa się standardowo z mocą do 7,4 kW, za dopłatą dostępna jest ładowarka 11 kW.
Źródło: OpelCiekawym dodatkiem na liście opcji są matrycowe reflektory LED Intelli-Lux, które należy uznać za novum w segmencie pojazdów użytkowych. Ceny nowego Combo oraz inne szczegóły dotyczące oferty handlowej pozostają tajemnicą. Wiemy jednak, że proces zbierania zamówień ruszy jeszcze w tym roku. Warto dodać, że równolegle z liftingiem oplowskiego „dostawczaka” zachodnioniemiecki producent odświeżył swoje pozostałe modele towarowo-osobowe, do których zalicza się Opel Vivaro oraz Movano.