

Klasyczna sylwetka nadwozia, wyszukane elementy wykończenia kabiny i jednostka o mocy aż do 888 koni mechanicznych. Tak prezentuje się pierwszy w dorobku Betleya model samochodu z pełnym napędem elektrycznym (BEV). Cena bazowej wersji Torcala przekracza 200 tys. euro.
Od szeregu miesięcy trwały przygotowania do premiery modelu Bentley Torcal. Pojazd wyróżnia się stylistyką, która w przeciwieństwie do innych samochodów elektrycznych, takich jak chociażby Ferrari Luce, akcentuje tradycyjne rozwiązania i ponadczasową elegancję. Zobaczymy, jak na tę propozycję zareagują przyszli klienci. Na niemieckim rynku motoryzacyjnym Torcal kosztuje od 205 tys. euro. Jest zatem prawie dwa razy droższy niż spokrewnione z nim konstrukcyjnie Porsche Cayenne Electric.
Źródło: BentleyOprócz „zwykłej” wersji produkcyjnej Brytyjczycy opracowali sportową odmianę, noszącą przydomek Bentley Torcal S. Podstawowy wariant rozwija moc rzędu 821 KM oraz do 1194 niutonometrów momentu obrotowego. Kierowca auta liczyć może na sprint 0-100 km/h w około 3,4 sekundy, zaś najszybciej pojedzie z prędkością 250 km/h. W przypadku „eski” analogiczne wartości wynoszą 888 koni oraz 1350 Nm z funkcją Launch Control. Tak skonfigurowany egzemplarz Torcala wystrzeliwuje do „setki” w jakieś 2,9 sekundy.
Źródło: Bentley
Źródło: BentleyCiekawostką jest możliwość zamówienia wykończenia wnętrza czystą wełną merynosową w pięciu kolorach do wyboru. Paleta obejmuje ponadto m.in. aż piętnaście odcieni skóry, tapicerki z materiału Dinamica oraz deskę rozdzielczą w sześciu opcjach forniru drewnianego. Na uwagę zasługuje również indywidualnie skomponowany przez muzyków dźwięk silnika, inspirowany brzmieniem 6,75-litrowej jednostki V8. W ścieżce wykorzystano prawdziwe instrumenty, w tym perkusję, altówkę oraz gitarę basową.