

Od momentu premiery modelu pierwszej generacji Nissan Juke sprzedał się na rynku europejskim w liczbie około półtora miliona egzemplarzy. Najnowsza edycja crossovera zachowała żywiołowy charakter swojego poprzednika, jednak wzbogaciła go o pełny napęd elektryczny.
Z zapowiedzi japońskiej centrali wynika, że nowy Nissan Juke – zaprojektowany na płycie podłogowej CMF-EV – zadebiutuje na rynku wiosną 2027 roku. W międzyczasie zaplanowano intensywne testy badawczo-rozwojowe, o czym zapewne często informować będą łowcy zdjęć szpiegowskich. Miejscem produkcji miejskiego crossovera pozostaną zakłady koncernu na Wyspach Brytyjskich (Sunderland).
Źródło: NissanNowy Nissan Juke zwraca uwagę drapieżną stylistyką nadwozia, którą podkreślają wyraźne linie przetłoczeń, żywa kolorystyka, duży wlot powietrza pod maską oraz kanciaste nadkola z czarnymi osłonami. Do tego dochodzą zamaskowane klamki boczne, pochylona szyba czołowa i unosząca się ku tyłowi linia okien. Całość przypomina chociażby Toyotę C-HR czy spodziewaną na jesieni Omodę 4.
Źródło: Nissan
Źródło: NissanPrzypomnijmy, że niedawno Japończycy ujawnili ceny innego samochodu elektrycznego, jakim jest nowy Nissan Micra. Podstawowa konfiguracja (40 kWh/122 KM) otrzymała akumulator trakcyjny o pojemności 40 kWh, co oznacza, że realny zasięg na jednym ładowaniu dochodzi do 317 kilometrów w cyklu WLTP. Oferta startuje z poziomu 119 900 złotych. Tymczasem jak wskazuje raport IBRM Samar, w pierwszym kwartale zarejestrowano na polskim rynku łącznie około 8,7 tys. nowych osobówek z napędem stricte elektrycznym (BEV). Największy udział mają importerzy współpracujący z takimi markami jak BMW, Tesla oraz BYD. Szczegóły patrz TUTAJ.