
Exlantix to marka samochodowa należąca do koncernu Chery. W Polsce dostępne są dwa elektryczne modele tego producenta – Exlantix ES oraz SUV Exlantix ET. Mieliśmy okazję sprawdzić mocne i słabe strony pierwszego z tych pojazdów.
Chery to chiński koncern samochodowy, który w Polsce sprzedaje modele pod własną nazwą: Chery Tiggo 4, Chery Tiggo 7, Chery Tiggo 8 oraz Chery Tiggo 9. Ponadto polscy klienci mogą nabyć auta innych marek należących do koncernu Chery: Omodę 5, elektryczną Omodę E5, Omodę 9, Jaecoo 5, elektryczne Jaecoo E5 oraz Jaecoo 7, a także Jetoura Dashinga, Jetoura X70 Plus i Jetoura T2. Na bazie danych opracowanych przez IBRM Samar i zamieszczonych w aplikacji Mototrendy Pro+ wiemy, jaką popularnością cieszą się w Polsce przedstawione powyżej samochody.
Jaecoo 7 – 5531 szt.
Omoda 5 – 4802 szt.
Omoda 9 – 1645 szt.
Chery Tiggo 8 – 446 szt.
Omoda E5 – 321 szt.
Chery Tiggo 7 – 313 szt.
Chery Tiggo 4 – 144 szt.
Jaecoo 5 – 36 szt.
Jetour Dashing – 13 szt.
Jetour X70 Plus – 13 szt.
Jetour T2 – 12 szt.
Jaecoo E5 – 5 szt.
Teraz w naszym kraju pojawił się kolejny producent należący do Chery Automobile – Exlantix. W chwili obecnej dostępne są dwa modele – limuzyna Exlantix ES oraz SUV Exlantix ET. Przekonajmy się, jak podczas codziennego użytkowania spisuje się pierwszy z tych pojazdów.
Exlantix ES ma nadwozie o wymiarach (dł./szer./wys.) 4945/1978/1474 mm, a rozstaw osi to 3000 mm. Wyoblona karoseria z mocno obniżającą się maską oraz pasem świetlnym poprowadzonym przez całą szerokość auta sprawiają, że pojazd prezentuje się nowocześnie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie – futurystycznie.
Źródło: IBRM SamarZ tyłu konstruktorzy nieco nakłamali. Dlaczego? Ponieważ opadająca linia dachu oraz zwężające się ku tyłowi boczne szyby sugerują, że mamy do czynienia z liftbackiem. Tymczasem jest to sedan, w którym do bagażnika o pojemności 480-1284 l trafia się przez niewielki otwór. Nadwoziu uroku dodają jeszcze mocno wyprofilowane drzwi, których powierzchni nic nie zakłóca, bowiem klamki chowają się i tworzą jednolitą powierzchnię z blachą.
Źródło: IBRM SamarDrzwi to też jest niezły bajer. Otwierane i zamykane są one elektrycznie zarówno od zewnątrz, jak i od środka. Po zajęciu miejsca za kierownicą wystarczy nacisnąć pedał hamulca, a drzwi zamkną się samoczynnie. Do ich otwarcia służy przycisk na podłokietniku.
We wnętrzu możemy cieszyć się minimalistycznym wykończeniem oraz materiałami wysokiej jakości. Pochwały należą się także za wygodną pozycję za kierownicą oraz za optymalnie wyprofilowane siedzenia – są nie tylko komfortowe, lecz także dobrze podpierają z boku.
Źródło: IBRM SamarMniej optymistycznie oceniliśmy obsługę urządzeń pokładowych. Niemal każdym z nich steruje się za pośrednictwem 15,4-calowego, centralnego ekranu. Nawet ustawienie kierownicy czy lusterek oraz otwieranie klapki chroniącej gniazdo ładowania odbywa się poprzez wyświetlacz – to niewygodne rozwiązanie.
Źródło: IBRM SamarZa to żadnych zastrzeżeń nie można mieć do przestronności części pasażerskiej. Pamiętajmy, że auto ma rozstaw osi wynoszący aż 3000 mm i zarówno z przodu, jak i z tyłu wygospodarowano dużo miejsca na wysokości kolan. Pomimo obniżającej się linii dachu przestrzeń nad głowami także jest zadowalająca.
W samochodzie wykorzystano dwa elektryczne silniki – z przodu asynchroniczny o mocy 167 KM oraz umieszczoną z tyłu synchroniczną jednostkę, która produkuje 313 KM. W efekcie współpracy tych dwóch silników otrzymuje się układ o łącznej mocy 480 KM, a moment obrotowy (660 Nm) przekazywany jest na wszystkie koła.
Źródło: IBRM SamarJeździe Exlantixem ES towarzyszą mocne wrażenia. Pełne wciśnięcie pedału gazu skutkuje raptownym startem oraz z uczuciem wgniatania pleców w oparcia foteli. Takie zachowanie nie powinno dziwić, bowiem pojazd rozpędza się do setki już po 4,2 s!
Exlantix ES ma na pokładzie baterie o pojemności brutto 100 kWh. Maksymalna moc ładowania prądem stałym wynosi 290 kWh i umożliwia uzupełnienie energii w zakresie 30-80 proc. po około 15 min. Jeżeli natomiast baterie są naładowane w 100 proc., to możemy przejechać maksymalnie nawet 610 km!
Źródło: IBRM SamarW samochodzie wykorzystano pneumatyczne zawieszenie, które można regulować w zakresie 120-180 mm. Na pokładzie nie zabrakło również adaptacyjnych amortyzatorów. Wszystko to sprawia, że Exlantix ES jeżdżący na 21-calowych alufelgach spodoba się zarówno kierowcom ceniącym wysoki komfort resorowania, jak i tym, którzy lubią dynamiczną jazdę krętymi odcinkami dróg.
W zależności od wybranych nastawów układu jezdnego pojazd resoruje perfekcyjnie wszelkie nierówności nawierzchni lub usztywnia się, a tym samym zapobiega nadmiernym przechyłom karoserii w trakcie jazdy na łukach. W opanowaniu auta pomaga precyzyjny układ kierowniczy.
Exlantix ES występuje tylko w jednej, bogato wyposażonej wersji. W standardzie znalazły się m.in.: elektrycznie sterowane drzwi, panoramiczny dach o powierzchni 2,1 m2, podgrzewane i wentylowane fotele z funkcją masażu, podgrzewana tylna kanapa, wyświetlacz head-up.
Auto występuje z czterema lakierami do wyboru, a wśród nich znalazł się czarny matowy kolor Frost Black. Na razie nie są jeszcze znane ceny zakupu nowego chińskiego modelu.